Piątkowe otrzęsiny, które klasa Kaczuszki zorganizowała dla klasy Giganci to kontynuacja wielopokoleniowej tradycji. Weterani drugiego piętra witają nowoprzybyłych i objaśniają im, co i jak. Tym razem, w ramach realizacji zaleceń pandemicznych, rzecz miała miejsce w parku. Skupiliśmy się na zdrowej rywalizacji w kilku dziedzinach – od językowych po zręcznościowe. Największym wyzwaniem obarczyliśmy oczywiście wychowawcę. Pan Michał musiał wziąć na swoje barki tyle zadań, ile nie udało się rozwiązać jego podopiecznym. Dzięki histerycznemu dopingowi swojej klasy dał radę i trafił do kosza nawet… kasztanem. Dobra robota!