Nareszcie offline!

Czy po trzech miesiącach wpatrywania się w ekrany można się jeszcze ucieszyć, logując się rano do szkolnego systemu lekcji online? Tak, można – gdy jest to ostatnie logowanie w tym roku szkolnym! Jakoś inaczej smakuje zakończenie roku, kiedy nie można się wspólnie cieszyć, gratulować sobie nawzajem i rozmawiać na korytarzu. Kiedy galowe stroje obowiązują… tylko tych odważnych, którzy włączają kamerki (a i tak nie wiadomo, czy spodnie nie są od piżamy, a na stopach nie ma różowych puchatych kapci). Kiedy radość można wyrażać co najwyżej klikaniem „podnieś łapkę” lub wrzucając emotki na czat. Kiedy cały ten harmider, cały ten hałas i ta niesamowita energia pierwszego dnia wakacji jest pokrojona na małe kawałki i umieszczona u każdego i każdej z nas gdzieś w domowym zaciszu. Smakuje inaczej, ale czy po tak dużym wysiłku, po pokonaniu tylu niespodziewanych przeszkód, po tylu tygodniach wytężonej pracy – może smakować gorzej? Nie dla nas. Wakacje nadeszły i nic ich nie odwoła!

Nasze zdalne zakończenie roku było krótkie i treściwe, ale nie brakowało fajerwerków. A konkretnie – odpalenia confetti na szkolnym balkonie, które w trybie transmisji online Dyrekcja zarządziła i przeprowadziła zupełnie wybuchowo. Były też „spotkania” w klasach i ostatnie rozmowy, a w nich życzenia wakacji offline i nadzieja, że skończą się nadejściem roku szkolnego… też offline.

Wspaniałych wakacji!