Domy w szkole zamiast szkoły w domach?

Sensacja!
Pierwsza w Polsce szkoła odwraca pandemię!
Za sprawą szkolnej kadry do spraw kultury żydowskiej okazało się, że w ten jeden dzień – a było to akurat w czasie szkolnych obchodów Rosz Haszana – wyjście ze szkoły to jednocześnie… wejście do domu! A konkretnie do jednego z siedmiu Domów, które zadomowiły się od tego roku szkolnego w szkole. Jak doszło do tego ontologicznego i leksykalnego paradoksu?
Po trzech miesiącach edukacyjno-architektonicznego eksperymentu polegającego na wyeksportowaniu szkoły do domów naszych uczniów i uczennic uznaliśmy, że szczepionką na powrót do naderwanych relacji międzyuczniowskich będzie wprowadzenie zasady zupełnie odwrotnej. Zaprosiliśmy więc do szkoły siedem Domów, każdy objęty patronatem (lub matronatem) jednego z praojców lub jednej z pramatek. Ślepy los (pamiętajmy, że niewidoma jest też sprawiedliwość!) zdecydował o przynależności do jednego z Domów. Ale o tym, czego dokonają „mieszkańcy” każdego z Domów zadecydują już tylko oni. Oby sędziowie (w tym miejscu pozdrawiamy panią dyrektor Karolinę Szykier-Koszucką) okazali się sprawiedliwi 🙂