|
Rododendron. Numer 4 |
|
|
|
Ukazał się kolejny numer naszej szkolnej gazetki. Zapraszamy do lektury: |
|
|
Rododendron. Numer 3. |
|
|
Zapraszamy do lektury kolejnego numeru Rododendrona: rododendron_nr_3.doc |
|
|
Rododendron. Numer 2. |
|
|
Nowy numer Rododendrona już dostępny! Na prośbę twórców Rododendrona zamieszczamy nowy numer do pobrania w postaci plików .doc.
Życzymy miłej lektury! |
|
|
Rododendron. Numer 1. |
|
|
 GAZETKA SZKOŁY PODSTAWOWEJ LAUDER – MORASHA • NR 1
Drodzy Uczniowie, Nauczyciele, Rodzice i Inni Pracownicy Szkoły, oto w Waszych rękach pierwszy numer szkolnej gazetki pn. „Rododendron”. Naszym zamierzeniem jest pisać o wszystkim, co ważne w naszej szkole. W kolejnych numerach będą się pojawiać relacje z ważnych wydarzeń, ale też wywiady z nauczycielami, komiksy, karykatury itp. Nasza inwencja nie ma końca, wiec nie powinniście się nudzić. Redagowaniu „Rododendrona” towarzyszy nieskrępowana zabawa, wiele tu spontaniczności, każdy tekst to efekt twórczych sporów. Tym bardziej postaramy się trzymać dobry poziom. Jeśli naszą gazetkę będziecie czytać pod ławką w czasie lekcji i stanie się ona przedmiotem Waszych rozmów, uznamy ją za sukces. W przeciwnym razie straci ona sens i będziemy zmuszeni gazetkę zamknąć. Mamy nadzieje, że ten czarny scenariusz nigdy się nie spełni. Dość tego wstępu – zapraszamy do lektury! Na początek…
NOWI NAUCZYCIELE O SOBIE
W tym roku w naszej szkole pojawili się nowi nauczyciele. Poprosiliśmy ich, by powiedzieli o sobie parę słów. Może dowiemy się czegoś ciekawego? PAN MACIEJ ŁOKIETEK [POLSKI]: Oto ja: Maciej Łokietek, nowy nauczyciel języka polskiego w podstawówce. Jeśli mam mówić o sobie, to powinienem zacząć od samego początku. Pierwsze moje wspomnienia wiążą się z przedszkolem. Byłem niesfornym dzieckiem, bo nienawidziłem leżakowania i chodzenia w brązowych, wełnianych rajstopach. Za to uwielbiałem grę w piłkę i jedną jedyną kąpiel w przedszkolnym basenie. W szkole było juz lepiej: przynosiłem dobre stopnie, więc rodzice dawali mi spokój i miałem sporo czasu na podwórko. Około klasy 7 w szkole pojawiła się muzyka punk, która wprost mnie porwała. Uwielbiałem zespoły Kryzys, Deuter, Brygada Kryzys. Wszyscy nosiliśmy wtedy za duże marynarki, wąskie spodnie, buty pionierki, włosy sterczały nam na wszystkie strony. Tak było aż do szkoły średniej, gdzie najciekawsze wydały mi się lekcje polskiego, na których mówiliśmy o ważnych rzeczach. Szczególnie podobała mi się literatura średniowiecza i renesansu. A potem to juz polonistyka na studiach, żona i dwoje moich najlepszych na świecie dzieci. Sześć lat temu przenieśliśmy się z Bydgoszczy do Warszawy - z czasem trafiłem do Laudera. Lubię makaron, siedzenie w domu, czytanie, kawę z mlekiem i oglądanie piłki nożnej w telewizji, nadal słucham tej samej co kiedyś muzyki. Nie znoszę z kolei ludzi, którym wydaje się, że wszystko wiedzą, a także ohydnych reklam zawieszanych w każdym miejscu Warszawy i programów typu „Taniec z gwiazdami". Dziękuję za uwagę - i zapraszam na moje lekcje polskiego!
|
|
więcej...
|
|
|